Najstarsi w Sosnowcu

1947

Już w roku 1923 biało-czerwoni gościli w Sosnowcu. Była to jednak druga drużyna, a jej gospodarzem meczu był Sosnowicki Klub Sportowy. II wojna światowa wywołała spore zmiany również na sportowej mapie Polski – Cracovia, choć wcale tego nie pragnęła została najstarszym z istniejących polskich klubów, a w Sosnowcu w 1945 powstał Robotniczy Klub Sportowy, który szybko zmienił nazwę na RKU. Dziwny ten skrót to nazwa patrona – wojskowej Rejonowej Komendy Uzupełnień. Zanim RKU stała się Stalą, a potem Zagłębiem, miała okazję gościć Cracovię. Doszło do tego podczas rozgrywek II grupy Mistrzostw Polski. Było to coś na kształt ekstraklasy, gdzie w trzech grupach grało 28 klubów – po 1-3 najlepszych z wszystkich okręgów i podokregów. Stawką tych rozgrywek było oczywiście mistrzostwo Polski, jak również gra w ekstraklasie w roku następnym. Przyjęło się rozgrywek tych nie traktować jak ekstraklasy i nie wliczać do jej statystyk, choć trudno powiedzieć dlaczego, skoro i spaść można było i utrzymać się (początkowo tylko po 3 zespoły w każdej grupie).

30 marca w Krakowie zanotowano remis 2:2, a 13 lipca w Sosnowcu rzadko widziany tam tłum widzów ściągnął na trybuny. „Drużyna krakowska była tym magnesem, który ściągnął te tłumy na boisko” napisał reporter Startu.

Po 90 minutach 1:1, a ten (albo i inny) punkt był tym, którego zabrakło Cracovii do pierwszego miejsca i awansu do finału mistrzostw Polski, co stało się udziałem AKSu Chorzów.


(kliknij aby powiększyć)
Nieco więcej o meczu tu [1].

Ligowe derby rezerw

1920

Pierwsze towarzyskie derby rezerw odnotowano już w roku 1910 (zwyciężyły, rzecz jasna, Pasy). W oficjalnych rozgrywkach Cracovia II i Wisła II mogły spotkać już w czasach Galicji, ale drużyna Towarzystwa Sportowego nie wzięła udziału w rozgrywkach mistrzostw II klasy w 1913. Na ligową potyczkę obu rezerw przyszło zatem poczekać aż do roku 1920, gdy wystartowały rozgrywki m.in. krakowskiej klasy B. 1 maja 1920 oba zespoły spotkały się na stadionie Cracovii, choć gospodarzem była Wisła. Stało się tak dlatego, że TS nie dysponowało wówczas własnym obiektem i korzystało z gościnności KS.

Jak zanotował reporter IKC momentami „uzyskała drużyna Wisły znaczącą przewagę, której skutkiem ospałości swych graczy i nieumiejętności w strzelaniu wyzyskać nie potrafiła”. Po pasiastej stronie też dużo lepiej nie było – na pochwałę zasłużyło trzech zawodników reprezentujących solidny poziom. Reszta „zawiodła w grze zupełności”. 
Cracovia II dwa, Wisła II zero.

IKC_19200504_foto_2

Drużyna rezerw wygrała też i rewanż, a potem całą ligę w mistrzowskim stylu – zwyciężając we wszystkich meczach.

Nieco więcej o wspomnianym spotkaniu tu – [1].