Towarzyski uznany za ligowy

1953

31 października 1953. Ogniwo Kraków (czyli Cracovia) powinno grać mecz ostatniej kolejki z Unią Chorzów (czyli Ruchem). Ale nie gra. Kilku zawodników chorzowian zostało powołanych do reprezentacji Śląska na mecz ze Spartakiem Moskwa (2:3). Ale kibice w Chorzowie czekają – zamiast meczu ligowego zostaje rozegrany mecz towarzyski. 0:0.

Ale ciekawy jest nie mecz, ale to co dzieje się potem. Zaległy mecz ligowy powinien być zagrany. Ale nie bardzo jest kiedy. Z gośćmi ze Związku Radzieckiego musi jeszcze zagrać i reprezentacja Krakowa i sam Ruch. A potem jeszcze czekają rozgrywki Pucharu Polski.

Dla Ruchu zaległy mecz z Cracovią nie ma znaczenia – mistrzem został już kilka kolejek przed końcem. Pasy też spaść już nie mogą. Władze piłkarskie podejmują decyzję – uznają, że nie ma sensu grać, mecz towarzyski zostaje uznany za … oficjalny ligowy.

O meczu więcej na WikiPasach czyli tu [1].

Najdłuższa seria porażek w ekstraklasie

1953

Mecz dwóch Ogniw. Bytomskiego, któremu nie wolno było zwać się Polonią z krakowskim, któremu zabroniono nosić nazwę Cracovii. Poszło źle, po ciekawym meczu zwyciężyli Ślązacy. A potem było gorzej bo oto zaczęła się najdłuższa seria porażek w ekstraklasie. Razem siedem kolejnych przegranych.

Przełamanie przyszło trzy miesiące później, w meczu z tym samym zespołem. Pomogła przerwa w rozgrywkach i liga została w Krakowie.

Strona o tym meczu jest tu [1], a tu ekstraklasowe [2] i wszystkie [3] Pasów serie dobre i złe. A uważny czytelnik znajdzie, że poza pierwszą ligą bywało gorzej – najgorsza seria 11 kolejnych porażek zaczęła się w I, lecz zakończyła już w II.