Laskarki

1912

Pisałem poprzednio (tu [1]) o nowym sporcie jaki zawitał do Krakowa w 1914 – hokeju na trawie. I o tym, że sport ów wcale nowym nie był.

Otóż w roku 1912 hokej na trawie uprawiano w Krakowie i to, a jakże by inaczej, w Cracovii. Uprawiały go panie. Istniały dwie drużyny intensywnie ów sport trenujące. Wiadomo o regularnie granym między nimi meczach, choć nie wiadomo jakie padały wyniki.

Co ciekawe laskarki dostosowały nieco reguły do własnych możliwości zmieniając piłeczkę na bardziej im odpowiadającą.

Całość tej ciekawej notki opisującej ten sport i jego reguły można przeczytać tutaj [2].

Co ciekawe wcale nie był to początek tego sportu w Krakowie, bo w roku 1911 prasa wspominała o dawniejszych próbach gry w hokej na trawie w naszym mieście nie podając niestety konkretów.

Kilka lat temu w obiektach przy ul. Wielickiej z okazji rocznicy powstania Cracovii zorganizowano mecz hokeja na trawie. Miałem wówczas okazję porozmawiać z jednym z historyków tego sportu. Okazało się, że nigdy wcześniej nie słyszeli o istnieniu ani męskiej, ani żeńskiej drużyny hokejowej w Cracovii. W oficjalnie wydawanych publikacjach nie było słowa o laskarzach i laskarkach w biało-czerwone pasy!

Bilety na mecze rezerwy

1912

W październiku 1912 pierwsza drużyna mierzyła się z Eintrachtem Lipsk,. W tym czasie druga z lokalną drużyną Alfą Kraków. To mniej znany klub z Dębnik, istniał około roku, powstał w 1911, a już w 1912 połączył się z AZS Kraków tworząc Spartę.

W tej notce ciekawe jest coś innego. Otóż już w 1912 mecze rezerwy Cracovii budziły na tyle duże zainteresowanie, że pobierano opłatę za wstęp na jej mecze.

Jaki wynik meczu, nie wiem, nie podano. O Alfie ciut więcej tu – [1].

Próbny match hockeya

1912

Cracovia próbuje nowego sportu – to hokej na lodzie. Grano w niego i wcześniej, ale w wersji z piłką. Teraz pojawiła się nowa odmiana, z Kanady przybyła wersja z krążkiem. 20 stycznia 1912 Cracovia zaplanował swój pierwszy próbny mecz, na lodzie w Parku Krakowskim.

Czy do tego meczu doszło, nie wiadomo. W prasie nie znalazłem żadnych z niego relacji. Ale kilkanaście dni później …. (ciąg dalszy jutro).

Marna gra pana K.

1912

Zmiany w składzie. W miejsce chwalonego piłkarza pojawia się nowy gracz. „Kompletne fiasko” – nie ma wątpliwości dziennikarz.

Wpis ten dedykuję wszystkim internetowym marudom, którzy po jednym sparingu arbitralnie orzekają „beznadziejny transfer, nieporozumienie”. Bo pan K. to nie kto inny jak Józef Kałuża, największa gwiazda Cracovii i jeden z najlepszych piłkarzy w całej historii polskiej piłki.

A o jego pierwszych dwóch meczach (bo dzień po dniu grano) można poczytać więcej tu [1] i [2].