Pasy z okręgówki leją Wisłę z ekstraklasy

1975

Drugi rok meczów o Herbową Tarczę Krakowa. To trofeum wymyślone i ufundowane przez dziennikarzy Echa Krakowa. Cracovia i Wisła spotykały się co rok w okolicach hucznie wtedy obchodzonej rocznicy wyzwolenia Krakowa przez Armię Radziecką 18 stycznia 1945 i na pamiątkę pierwszego meczu rozegranego 10 dni później w mieście wolnym od okupantów, przynajmniej tych niemieckich (o tamtym meczu więcej tu [1]).

Dysproporcja sił w styczniu 1975 była olbrzymia. Wisła grała wówczas w ekstraklasie i zajmowała w niej czołowe lokaty, Cracovia zaś w lidze okręgowej. Formalnie okręgówka była wtedy trzecią ligą od góry, acz składała się z wielu grup, ta,  w której grały Pasy obejmowała województwo krakowskie (używano też nazwy klasa wojewódzka).

Cracovia przystąpiła do meczu bez respektu, pierwsza połowa nie przyniosła bramek, po 10 minutach gol zdobyła Wisła  i gdy wydawało się, że skończy się oczekiwaną porażką zawodników z okręgówki Pasy rozpoczęły swój koncert zdobywając w 23 minuty cztery bramki. 25 tysięcy widzów było świadkiem pogromu Wisły i tego, że Cracovia znów pany!

Sport_1975-01-20_foto_2(f)
(kliknij aby powiększyć)

Więcej o meczu z 1975 poczytacie tu [2].

Zabrze pokonane

1975

Górnik Zabrze przez dziesięciolecia był klątwą Cracovii. Bez zwycięstwa, rzadko nawet remis, nieważne w Krakowie czy Zabrzu. Zaczęło się w 1955 jeszcze w drugiej lidze. Rywali odczarował dopiero Stefan Majewski w ekstraklasie w kwietniu 2007.

Może byłoby łatwiej gdyby pamiętano, że klątwa taką ścisłą nie była. W lutym 1975 grający w okręgówce piłkarze Pasów pokonali w towarzyskim spotkaniu zabrskich graczy 2:1

(kliknij aby powiększyć)

O meczu więcej w encyklopedii WikiPasy.pl, a konkretniej tu [1].

Da mnie osobiście Wielki Górnik to rywal szczególny bo to 0:0 z nim widziałem gdy po raz pierwszy w życiu w 2004 zawitałem na Kałuży 1. Zupełnie nieświadom, że to nie „tylko remis”, a „aż remis” oglądałem.

Tak drogie dzieci, dawno dawno temu Górnik Zabrze był dla Pasiaków problemem ….

Aż żal było patrzeć

1975

Po raz pierwszy z rezerwami (Garbarni i Wisły) Cracovia spotkała się w 1936 po spadku z Ligi. W sezonie 1969/70 Cracovia rozpoczyna swój największy spadek, który zakończy się dopiero w lidze okręgowej. Na dłużej przyszło spotykać się z Hutnikiem Ib i Wisłą Ib jak wówczas zwano drugie drużyny. Mecze z rezerwami Białej Gwiazdy zazwyczaj kończyły się zwycięstwami lub przynajmniej remisami. Ale ten jeden raz padł wynik, który zaboleć musiał nawet mimo sędziowskiej pomocy dla gwardzistów. „Aż żal było patrzeć” napisał reporter Tempa i wszystko powiedział.

(kliknij aby powiększyć)

O meczu tu [1], a historię walk z Wisłą II prześledzić można tu [2].