1910
Meczowe plany popsuli goście. Przyjechali … o tydzień za wcześnie. Cóż było robić. Odwołano zaplanowane mecz i zagrano z przybyszami z południa. Drużyna z Morawskiej Ostrawy przyspieszoną wizytę w Krakowie zaliczyła chyba do mniej udanych. Co prawda Wisła zdołała ją pokonać zaledwie 1:0, za to następnego dnia ostre lanie sprawiła Morawianom Cracovia. 10:0 pamiętali pewnie długo. Więcej się już nie pokazali.










