Zwolennicy Cracovii zrobili bramkę

1913

Reporter „Nowin” z prawdziwym oburzeniem opisał zachowanie kibiców Cracovii podczas derbów w 1913 – pierwszych derbów w Mistrzostwach Galicji. Chyba największym skandalem była cisza w trakcie ataków wiślaków i brak uznania dla gola dla Wisły. No powiedzcie sami, jak tak można?

A o tamtym meczu (wygranym 2:1) dużo dużo więcej na WikiPasach czyli tu [1].

Setny

1913

Po kilku latach istnienia klubu w szeregach Cracovii ma miejsce uroczystość. To jeden z zawodników przekroczył liczbę stu meczów.

Tadeusz Synowiec (o którym więcej tu [1]) jeszcze wiele jubileuszów miał wówczas przed sobą. A jeśli kogoś ciekawi na jakim meczu świętował Synowiec swoją pierwszą rocznicę niechaj klika tu [2].

A wpis to mój w tym blogu dokładnie setny.

Czarnoskóry na Cracovii

1913

W kwietniu 1913 na stadionie Cracovii pojawia się gracz inny niż dotąd widziani. Po raz pierwszy piłkę kopał tam czarnoskóry zawodnik.

Przyznam, że owi Hiszpanie z Ameryki Północnej intrygują mnie równie mocno jak murzyn z Anglii w Afryce Południowej. Podobnież gra Afrykańczyka była pewnym rozczarowaniem dla krakowskiej publiczności. Jak chce anegdota nie sprawdziły się pogłoski o czarnym olbrzymie głową do bramki piłki wnoszącym.

O meczach (3:2 i 5:0) więcej tu: [1] i [2]. Tę i tuziny innych sportowych anegdot opisuje Marek Pampuch w „Pany 1906-2006”, kopalnią takich jest też Leszek Mazan i jego „Pochowajcie mnie na polu karnym Cracovii”. Obie pozycje miłośnikom zabawnych historyjek polecam, naprawdę warto.