Swetry na meczu

1924

Zimno. Było naprawdę zimno. Dość by drużyna biało-czerwonych wystąpiła na meczu w wełnianych swetrach. Pasy, słabo spisujące się w tym sezonie, wygrały. „Trzeba było już w lipcu dać im te sweatry!” – żałował kierownik drużyny.

Dodajmy, że był to mecz w oficjalnych rozgrywkach, w krakowskiej klasie A.  O nim więcej na WikiPasach – [1].

Ach, słabo spisywać oznaczało dla Cracovii wówczas trzecie miejsce.

Tylko bramkarz koszulkę

1924

Kraków – Konstantynopol. Jedno z popularnych dawniej spotkań reprezentacji miast. W prasie sportowej ukazał się komunikat z listą powołanych (czy nie proście telefonem lub choćby osobiście?).

Zadziwia obowiązkowe wyposażenie piłkarzy, każdy ma obowiązek przynieść własne spodenki, lecz tylko bramkarz musi mieć koszulkę.

Z przyjemnością, zauważmy, że reprezentacja Krakowa składała się niemal wyłącznie z piłkarzy Cracovii.

Święto piłki na Górnym Śląsku

1920

Boże Narodzenie 1920 zapowiadało się na Górnym Śląsku fantastycznie. Najlepsze polskie kluby miały przybyć by rozegrać mecze z powstającymi wówczas jak grzyby po deszczu polskimi klubami na Śląsku. Na jeszcze nie polskim w sensie państwowym Śląsku – ciągle był to obszar kontrolowany przez Niemców i trwała ostra walka, nie tylko propagandowa, przed plebiscytem, który miał zdecydować o przyszłości tej ziemi. Była zaproszona i Cracovia, która wcześniej gościła już w regionie promując Polskę i polski sport. „Domniemany mistrz Polski” napisano, bo mistrzostwa z powodu wojny polsko-sowieckiej odwołano. Jak widać i bez tego Ślązacy wiedzieli kto w kraju pany.

Do turnieju nie doszło, żałować jedynie możemy. To by były mecze …

Gol uznanym być musi

1924

Na wyjątkowo upartego i przekonanego o własnej nieomylności sędziego natrafili zawodnicy Pasów w meczu z Eintrachtem Lipsk. Mimo, że wszyscy mówili sędziemu, że gol nie powinien być uznanym bo strzelony został ręką arbiter zaparł się, że uzna go i już. Nawet rzekomy zdobywca bramki, który przyznał uczciwie jak było pana w czerni nie przekonał.

O meczu 4:0 wygranym więcej przeczytacie w encyklopedii WikiPasy.pl, a dokładniej zaś tu [1]. Warto też kliknąć tu [2] by więcej dowiedzieć się o tak uczciwym zawodniku – Zygmuncie Chruścińskim. Ilu takich znacie dziś?

Derby w kinie

1924

Coś co warto utrwalić, coś co warto pokazać. Nagranie derbowego spotkania trafiło do kina by kibice mogli przeżyć to jeszcze raz.

Kinoteatru „Warszawa” już nie ma, firmy „Elka” pewnie też. Ale jest ministerstwo, które ma w nazwie Dziedzictwa Narodowego i ja się stanowczo domagam by udowodnili, że o to dziedzictwo narodowe dbają. To jest kawał historii polskiej piłki. Do dzieła panowie i panie, ten mecz ma się znaleźć!

Do tego czasu proponuję relację tekstową – jest tu [1]. Lub fotogalerię – tu dostępną [2].

Sędzia z rewolwerem

1924

Arbiter okazał się zawodnikiem gospodarzy. Skandaliczne sędziował przeciw Cracovii. Kolejni zawodnicy Pasów byli wyrzucani z boiska. Jeden z graczy z nerwów kopnął sędziego. Ten jednak jest przygotowany. Biegał bowiem po boisku … z rewolwerem.

„Nieograniczony w swej władzy sędzia” – niestety, nie zmieniło się nic i do dziś arbiter może się bezkarnie mylić, a nawet jeśli chce to i „mylić”.

A o skandalicznie sędziowanym meczu (tamtym) więcej tu [1].

 

Poparcie dla przeciwnika lokalnego rywala

1924

Kolejny rok rywalizacji cracoviacko-wiślackiej. W Wiśle narastają nastroje antysemickie. Obiektem ataku staje się tolerancyjna Cracovia, która nie pyta swoich zawodników o to w jakiego Boga wierzą. Gra w niej dwóch Żydów i to wystarczy wiślakom by atakować Pasy.

Ale to wszystko przestaje być ważne gdy chodzi o porażkę Pasów w ważnym meczu. Publicznie głoszone zasady można odłożyć na bok, bo jedyna religia to przeciw Cracovii być.

Ta otwartość Cracovii na ludzi innych religii i narodowości, wtedy niespotykana stała się powodem semickiej łatki jaka nawet dziś towarzyszy klubowi. Obecnie wielu sympatyków Cracovii z dumą odbiera etykietkę Żydzi bo przypomina im ona jak pod prąd szła Cracovia gdy inni tę mniejszość dyskryminowali.

Radość z porażki lokalnych konkurentów została w piłce niezmieniona. Jedni się do niej uczciwie przyznają, inni udają oburzenie gdy ich dotknie.

A o tamtym meczu więcej tu [1].

98% za Cracovią

1924

Jeszcze jeden głos w temacie „kibicowski podział Krakowa”. Derby Krakowa, na boisku porażka 4:2. Ale warto popatrzeć nie na murawę, a na trybuny. Stadion Wisły,  ale jak ocenia dziennikarz … 98% kibiców jest za Cracovią.  „Na swojem własnem boisku przeciwko całej publiczności! Cracovia była na cudzem boisku, ale cała prawie widownia była za nią! „

A o meczu więcej tu [1].