Radość z kłopotów lokalnego rywala

1911

Lwów. Mecz przeciw Czarnym. Tydzień wcześniej Cracovia zawitała w gości do Pogoni pokonując ją 4:1. Sympatycy tegoż klubu („Poganiacze”) udali się zatem na mecz Pasów z Czarnymi w nadziei, że … lokalny rywal też przegra i cieszyli się z każdego momentu słabszej gry „Powidlaków”.

Nowa_Reforma_nr_298_z_4_lipca_1911_foto_1

Mecz przeszedł też do historii  z innego powodu. Z racji brutalnych fauli i braku reakcji sędziego gracze Cracovii opuścili boisko przed końcem meczu przy stanie 1:1. Zdarzenie to spowodowało nałożenie sankcji na Pasy przez Austriacki ZPN – 20 koron kary i czasowa dyskwalifikacja dla Richarda Singera , o czym już kiedyś pisałem tu [1]. Co ciekawe spory pozostały na murawie, a po meczu piłkarze poszli razem na bankiet – opisywałem go tu [2], Więcej zaś o samym meczu tu [3].

Piłkarstwo polskie w zaborach 1886-1918

2019

„Piłkarstwo polskie w zaborach 1886-1918” to nowa pozycja na rynku. Autorzy to Leszek Śledziona i Edwin Kowszewicz, współtwórcy prężnie rozwijającej się serii „Historia sportu”, serii, która szczególną uwagę poświęca czasom przed I wojną światową – by przypomnieć opisywany tu ([1] i [2]) tom o Galicji, czy inne, arcyciekawe, o Łodzi i pruskiej części Wielkopolski – choć w serii ukazały się też pozycje o późniejszych czasach. Tym razem pozycja szczególna – album wypełniony setkami zdjęć. Dość powiedzieć, że pozycja liczy ponad 300 stron formatu zbliżonego do A4, zawiera 670 fotografii i ponad 200 skanów dokumentów! Wśród nich ogrom zdjęć Cracovii i innych materiałów dotyczących Pasów. Cieszcie oczy i .. szykujcie portfele!

 

Oczywiście nie jest to pozycja wolna od błędów. Dla przykładu sympatyk Pasów łatwo dostrzeże, że zdjęcie górne na stronie 82 wykonano na stadionie Cracovii wybudowanym w 1912, nie może zatem pochodzić jak błędnie opisują autorzy z roku 1910. Nie przekreśla to jednak wartości całego albumu. Pomyłki zdarzają się każdemu, a już musiały pojawić się przy tak ogromnym i trudnym materiale – wszak przypisanie zdjęcia do odpowiedniego meczu to ogrom pracy!
Na jednym z prezentowanych zdjęć widzicie nazwę Mazur Kraków. Taką nazwę podobno – bo dowodów brak – wpisano na dyplomie 30 września 1906 po wygranym 1:0 meczu z Czarnymi we Lwowie gdy ponoć nie chciano wpisać nazwy Biało-Czerwoni (klub, który w 1907 połączył się z Cracovią). „Faktem jest jednak, że o tej nazwie mało kto w Krakowie wiedział i nie używano jej nigdy” pisał we wspomnieniach Józef Lustgarten. Więcej o tej innych nazwach tu [3].

Album jest do nabycia m.in. na stronach zaprzyjaźnionej z blogiem księgarni sportowej Sendsport.pl (może to jest ta chwila, by o tym napisać? – księgarni, która zaczynała lata temu od skromnego pokoiku na krakowskim Kurdwanowie). Księgarni bardzo z blogiem zaprzyjaźnionej bo oferującej każdemu z Czytelników rabat 10% po wpisaniu kodu FortArt. Przypomnę, że kod działa na wszystkie pozycje, nie tylko ten album, ba on działa nawet na pozycje objęte innymi promocjami! „Piłkarstwo polskie w zaborach 1886-1918” kupicie tu [4]. Miłej lektury!

PS. Wydawca był uprzejmy podesłać nieco ekskluzywnych materiałów – specjalnie dla czytelników bloga, ale po jakimś czasie zmienił zdanie i poprosił o ich usunięcie.

Klub przynoszący zysk

1911

Walne zebranie podsumowujące rok 1910 w Cracovii. Klub ma pokaźny zysk, ok 10% budżetu. Postanowiono, że pieniądze te nie zostaną wydane, a stanowić będą fundusz żelazny. Fundusz albo kapitał żelazny to środki, które są nienaruszalne – stowarzyszenie może je trzymać na lokatach i korzystać tylko z odsetek z nich. Zdecydowano o wprowadzeniu obowiązkowych badań lekarskich dla zawodników, zaplanowano również by ubezpieczyć sportowców. Podpisano również wstępne umowy z zagranicznymi trenerami futbolu, lekkiej atletyki i tenisa. Tak, cały czas mówimy o amatorskim klubie działającym raptem 5 lat.

Nowa_Reforma_nr_092_z_25_lutego_1911_foto_12

Ile to było 20 tysięcy koron? Kilogram masła można było kupić za 2 korony, kilogram mięsa od 2 koron. 300 koron to bardzo dobra urzędnicza pensja, robotnicy zarabiali po kilkadziesiąt koron miesięcznie.

Wygrywamy w Gdyni

1955

W stalinowskiej Polsce wraz z wiosną zapachniało odwilżą w sporcie. Zrzeszenie Ogniwo, najsłabsze i najbiedniejsze, do którego przypisano Cracovię połączyło się z innym (Spójnią) tworząc nowe: Spartę. Dla Cracovii oznaczało to zmianę nazwy, przestała być Ogniwem Kraków, zaczęła Spartą Kraków. Jednak zmiany czuło się już wyraźnie, w krakowskiej prasie pisano Sparta-Cracovia, a nawet bez problemów wydrukowano wyznanie Kazimierza Cisowskiego, jednego z dawnych piłkarzy Wisły, wówczas już oldboya, który wyznał, że ma formę bo „całą zimę grało się w hokej w Cracovii”.

Wiosną wystartował Puchar Polski. Rozgrywki te biało-czerwonym wybitnie nie szły od początku. Każdą edycję Pasiacy kończyli po pierwszym meczu. Tym razem los wskazał Gdynię i klub w przyszłości znany jako Arka. Po raz pierwszy oficjalnie Cracovia zawitała do tego miasta. I stało się, mamy to! Pierwsze zwycięstwo w Pucharze Polski i pierwsze zwycięstwo w Gdyni.

Przegld_Sportowy_nr_21_z_14_marca_1955_f

Historia dalej jest dość znana. Sławetny port bałtycki statek z Cracovii zawsze rozbijał u swych brzegów i czy to Arka czy Bałtyk Pasy przez dziesięciolecia wracały bez zwycięstwa. Acz każda seria swój koniec ma, więc i ta miała.

A ja jeszcze z niejaką przyjemnością odnotuję, że pierwsze zwycięstwo Pasów w Gdyni gwizdał sędzia Fortuński i choć nie wiem czy wówczas Fortuna sprzyjała Cracovii, to z pewnością jest tak dzisiaj. 😉

Kod rabatowy do Sendsport.pl

2018

Zaprzyjaźniona z blogiem”Historia Cracovii”  internetowa księgarnia sportowa Sendsport.pl ma prezent dla wszystkich Czytelników. To kod dający rabat 10% na całą ofertę książkową, Co lepsze rabat działa też na towary objęte promocją. Po prostu od ostatecznych cen zostanie przy kasie odjęte 10%. Kod nie ma określonego granicznego terminu ważności. Po prostu pamiętajcie o nim przy każdych zakupach.

Jak z tego skorzystać? Należy wpisać kod FortArt i tyle. Udanych zakupów!

sendsport1

Co kupić? Na pewno warto ostatnie opracowanie o Pucharze Polski autorstwa Andrzeja Gowarzewskiego i jego teamu czy dużo skromniejsze konkurencyjne Wojciecha Frączka. Można też uzupełnić biało-czerwoną serię „Mistrzostwa Polski. Stulecie” z wydawnictwa GiA opisującą sezon po sezonie rozgrywki ligowe w Polsce, w tomach białych prezentując sylwetki ludzi, a w czerwonych informacje o meczach. Kibiców Cracovii z pewnością zainteresuje też, mimo podtytułu, tom „1928” Jerzego Miatkowskiego i Jarosława Owsiańskiego opisujący bardzo szczegółowo ten sezon ekstraklasy, chronologicznie drugi , a w rzeczywistości – o czym wielu pamiętać nie chce – pierwszy grany jako oficjalne PZPN-owskie rozgrywki o mistrzostwo Polski. Warta uwagi jest seria „Historia Sportu”, w tym opis sezonu 1922. No i rzecz jasna, uzupełnić można swą kolekcję książek o Cracovii. O ogromie książek o światowym futbolu pisać już nawet nie będę. Kupujcie, oszczędzajcie i miłej lektury!

 

Nie zagramy w finale Pucharu

1962

Po beznadziejnym meczu Cracovia odpada z Pucharu Polski. Brzmi znajomo dla wszystkich kibiców Pasów. Jednak w roku 1962 było to odpadnięcie, o którym … możemy tylko pomarzyć. Biało-czerwoni doszli bowiem (po bojach z KS 27 Orzegów, Polonią Bytom i Zawiszą Bydgoszcz) do półfinału tych rozgrywek. Tam jednak czekał przyszły triumfator pucharu – Zagłębie Sosnowiec.

(kliknij aby powiększyć)

Rok ów był to jednak szczególny, a Cracovia grająca w półfinale Pucharu Polski to jeden tylko z przejawów inności owego 1962. Innym było to, że przegrywając Pasy wcale … nie odpadły! Zagrały jeszcze jeden mecz  – mecz o trzecie miejsce w PP. Raz jeden jedyny w całej historii rozgrywek zdarzyło się coś takiego, ale jeśli dzieje się coś wyjątkowego w piłce to z pewnością szukajcie tam Cracovii. Ale o tym innym razem.

Na biało-czerwonych krakowian w półfinale przyszło czekać aż do roku 2007, a więc całe 45 lat.

W tej sytuacji Pasom, a więc zarazem i Wam i sobie, życzę odpadnięcia w półfinale po – trudno, niech będzie – beznadziejnym meczu nieco szybciej niż za kolejne pół wieku.

Derby, których nie ogarniesz

1937

Kierownik sekcji piłkarskiej Pasów w rozmowie z dziennikarzem Przeglądu Sportowego pod koniec sezonu, który okazał się mistrzowskim. Interesująca jest odpowiedź na pytanie o mecze Cracovia-Wisła.

„Te nie dadzą się objąć żadną kategorią przygotowań. Nie decyduje bowiem wtedy forma czy kondycja, ale nerwy i szczęście. To jest całkiem specyficzne zagadnienie. Forma nie odgrywa w nim decydującej roli.”.

Widać już 80 lat temu było jasne, że Święta Wojna rządzi się swoimi prawami i wymyka spod zasad piłkarskiej logiki.

Nerwów (żelaznych) i szczęścia pozostaje zatem życzyć biało-czerwonemu Krakowowi.

(kliknij aby powiększyć)

Kamienica dla werbowania Pasiaków

1924

W różny, miły i niemiły, sposób odchodzili zawodnicy z Cracovii. W 1924 w atmosferze skandalu z klubu odszedł obrońca Aleksander Pychowski. Przeszedł, bez zgody klubu, do Wisły, która przekupiła go ofiarowując mu mieszkanie. Działo się to, przypomnę, w czasach, gdy piłkarze, oficjalnie przynajmniej, byli amatorami i żadnych korzyści finansowych z uprawiania sportu odnosić nie mogli. Podobną propozycję otrzymał i inny gracz Pasów – Tadeusz Zastawniak, lecz odrzucił ją i natychmiast poinformował klub. Gdy sprawa zrobiła się głośna Pychowski szybko zmyślił polityczne uzasadnienie. Otóż wg niego „„Klub czołowy w Krakowie i w Polsce w tak przygniatającej większości polski i chrześcijański (…) rządzony jest faktycznie przez nieliczny szereg jednostek pochodzenia żydowskiego (…) społecznie i etycznie niżej stojących jednostek”. Cracovia odpowiedziała krótko: „klub nie zajmuje żadnego stanowiska, gdyż uwłaczałoby to godności klubu”.

Echo tego odejścia znaleźć można w poniższym żarcie Przeglądu Sportowego.

Przegld_Sportowy_19241105_foto_3

Pięknej gry i pięknych pożegnań życzyć pozostaje wszystkim piłkarzom Cracovii. Obyśmy Was mogli z duma wspominać również po.

Cracovia II

1920

Górny Śląsk. Gorący plebiscytowy czas. O czym mogła pisać tamtejsza prasa? O Cracovii – największej dumie polskiego sportu i jej wspaniałych wynikach.  Nic w tym dziwnego, przekonywanie do głosowania za Polską polegało i na tym by pokazać chlubę z tego polskie i z tego co Polacy osiągnęli. Duma z biało-czerwonych Pasów była tego częścią tej patriotycznej pracy.

Ale co tam wyniki Cracovii, śląska prasa omawiała również wyniki … jej rezerw. A jakże, Cracovia II – chwałą polskiego sportu – wszak uległa tylko … pierwszej drużynie Pasów.

Sportowiec_19201225_foto_4f

Wpis dedykuję obecnemu Zarządowi Cracovii i jej trenerowi by mieli świadomość co zlikwidowali. Minął rok, czas reaktywować drugą z najlepszych polskich drużyn. A na pewno drugą z tych najbardziej przez nas ukochanych.