1925
Kraków kibicowsko podzielony na dwie części. Na futbolowej mapie Krakowa widać dwie grupy. Jedna to fani Cracovii, druga to Żydzi. Razem to „cała frekwencja sportowa Krakowa”, innych liczących się grup nie ma.
O wynikłych stąd dla innych klubów perturbacjach („pustki u czerwonych”) pisał Tygodnik Sportowy. Warto zauważyć takie fragmenty jak „tysięczne tłumy idą co tydzień na mecze Cracovii” i ten o tym, że „ma narazie Cracovia całą publikę za sobą” – podział podziałem, ale ówcześni kibice bez wstrętu chodzili na różne stadiony.

Ciekawy jest też fragment o robieniu przez Jutrzenkę złotego interesu na wynajmie stadionu dla Cracovii modernizującej swój własny obiekt. Interesujący zwłaszcza w kontekście niedawnej dzierżawy stadionu na Suchych Stawach, szansy finansowo dla Hutnika zmarnowanej.
Cały ten artykuł tu jest dostępny [1].